Fitness hotelowy

0
91 wyświetleń

Korzystając z uroków zimy w Zakopanem miałam okazję gościć w Nosalowym Dworze, pięknym kompleksie hotelowym położonym tuż pod Nosalem. Widoków z okna i rozległego balkonu,m.in. na Giewont, możecie mi pozazdrościć. Nosalowy Dwór
oferuje gościom pokoje w kilku standardach. Ciekawą ofertę noclegową uzupełnia basen i klub fitness, który odwiedziłamw lutym, w fazie przygotowań do startu. O wyjątkowym klubie fitness w hotelu, pasji i pomysłach na fitness w Zakopanem,
rozmawiam z Wojciechem Budzowskim – Dyrektorem Generalnym
Nosalowy Dwór Resort & SPA i Igą Moskal, menedżerem klubu FIT & GYM w resorcie.

Rozmawiała Dorota Warowna
Zdjęcie: Adam Brzoza

FIT & GYM w Nosalowym Dworze niema za zadanie pełnić jedynie zaplecza fitnessowego dla gości hotelowych. Ma być samodzielnym bytem. Skąd pomysł, żeby wyjść z ofertą na zewnątrz?
Iga Moskal: – To wbrew pozorom nie jest takie skomplikowane. Poprzednia siłownia, która była w hotelu, była za mała. Mieściła się zupełnie w innym miejscu, w podziemiach koło basenu. W grudniu została przeniesiona na wyższy poziom, na piąte piętro, w miejsce z pięknym widokiem na góry. Ponieważ dostępna tu była powierzchnia znacznie większa niż potrzebna na siłownię, pomyślano również o sali do zajęć
grupowych. Kiedy pojawiła się sala, pojawiła się również potrzeba zapełnienia jej, a tu potencjał tkwiący w gościach hotelowych nie jest wystarczający.
W Zakopanem jest kilka miejsc o podobnym profilu, w którym króluje trening siłowy. My
oprócz przestronnej i wyjątkowo zlokalizowanej siłowni, dysponujemy piękną salą fitness, dzięki której możemy poszerzyć swoją ofertę o szereg zajęć. Chcemy, żeby nasi klienci odnaleźli tu fitnessowe delikatesy, których nie zaserwuje im nikt inny w okolicy. Dlatego nasze klubowe menu będzie nieco różnić się od dotychczasowych. A wiemy, że nie brakuje w Zakopanem ludzi, którzy potrzebują odmiany. Już po pierwszych miesiącach funkcjonowania Fit&Gym widzimy, że nasze klientki przychodzą do nas, ponieważ tworzymy przyjazne i profesjonalne środowisko, a nasza oferta zajęć jest dla nich ciekawa i inna niż w pozostałych sportowych obiektach.

Czy uważasz, że klienci tego właśnie potrzebują, czy to jedynie twoje wyobrażenie,
jak to powinno wyglądać?
– Regularnie prowadzimy badania konkurencji i rynku. Stąd w ogóle pomysł na utworzenie klubu fitness. Ja też mam oczywiście swoje osobiste spostrzeżenia i doświadczenia zdobyte podczas rozmów z potencjalnymi klientkami, ale także z osobami najbliższymi mojemu otoczeniu. Wiem na przykład, że na zakopiańskim rynku bardzo brakuje zajęć dla maluchów w wieku przedszkolnym albo nawet młodszych. Chciałabym aby a naszej ofercie znalazły się zajęcia dla mam i ich najmłodszych
pociech. Jest to duża grupa, która ma wielką potrzebę aktywności fizycznej.

Jak zamierzasz zwrócić uwagę potencjalnych klientów na FIT & GYM?
– Planuję tydzień otwartych drzwi, podczas którego będzie można u nas ćwiczyć
w zamian za feedback na temat pomysłów, które wcielamy w życie. Nie tyle liczy się dla
mnie lead, który pozyskam. Ważniejsza jest dla mnie opinia ludzi, którzy przewiną się
przez klub w tym czasie. Chcę usłyszeć, co ich zdaniem robimy dobrze, a co należy
zmienić. Dla niektórych osób, które będą prowadzić zajęcia, to będzie czas wielkiej
próby. Mam na przykład taką dziewczynę, która zgłosiła się do pracy na recepcji,
a okazało się, że jest po dobrej szkole baletowej i aż żal byłoby nie wykorzystać jej wiedzy i umiejętności. Będzie prowadziła u nas zajęcia port de bras dla pań i dziewczynek. To będzie test dla niej i dla naszego zakopiańskiego
klienta.

Czy cena odgrywa według ciebie dużą rolę? Czy na tym rynku jest to broń, którą
się walczy o klienta?
– Nie chciałabym bardzo brać udziału w takiej walce. Chcę walczyć przede wszystkim
jakością i ofertą. Chcę też zachować kameralność tego miejsca, a to znaczy, że FIT &
GYM nie ma być dla wszystkich. Nie zależy mi na tłumie i braku miejsca na sali przy najniższej cenie. Priorytetem jest dla mnie teraz stworzenie dobrej oferty, zgranie fajnej ekipy. Chcę tu stworzyć społeczność. Nie ukrywam, że liczę na kobiety. Mogę je rozkochać w zajęciach, które sprawią im przyjemność, zrelaksują.

A jak wygląda rynek pracy w Zakopanem? Łatwo znaleźć dobrych trenerów
i instruktorów czy osoby do recepcji?
– Na początku myślałam, że to będzie nie lada zadanie, bo rynek wydawał się być
mały. W Zakopanem jest skąpa oferta zajęć grupowych, instruktorzy się powtarzają. Ale okazało się, że mam w czym wybierać, że jest dużo nowych, świeżych osób. Ja nie
jestem z Zakopanego, więc też odkrywam ten rynek. Nie muszę korzystać z tych samych zasobów, co inne kluby. Myślę, że moje pozytywne nastawienie wynikające
z zachłyśnięcia się górami też przyciąga innych ludzi, którzy są otwarci na nowości. Tu
mieszka wiele osób, które też nie są stąd. Podczas rekrutacji to widzę. A co do recepcji.
Łatwo nie jest. W Zakopanem pracy nie brakuje, a recepcja klubu zdaje się nie być
tu ciekawą ofertą pracy, mimo naprawdę dobrych warunków.

Czy FIT & GYM, który – jak już ustaliłyśmy – nie ma pełnić jedynie roli „kwiatka
do garnituru” hotelu, lecz być samodzielnym bytem, ma też być dochodowym bytem,
czy ma jedynie zarobić na swoje istnienie?
– Myślę, że założenia były i są takie, żeby klub zarabiał na siebie, na utrzymanie pracowników. Wiadomo, że obiekt tej klasy, jakim jest Nosalowy Dwór, musi mieć
strefę treningu, ale w tak rozbudowanej konwencji, jaką teraz zaoferujemy, powinien być także dochodowy. Wierzę, że uda mi się zrobić z FIT & GYM fajny biznes. Mam
doświadczenie zawodowe w sprzedaży i marketingu, więc mogę je tu wykorzystać.

No właśnie. Skąd się tu wzięłaś? W końcu osoba menedżera jest tu kluczowa, zwłaszcza gdy stawia wszystko na głowie i startuje jeszcze raz od początku.
– Przyszedł taki moment w moim życiu, że obiecałam sobie, że nie przyjmę dla siebie już żadnej niewygodnej roli. A tym zwrotnym momentem był powrót z rocznej podróży,
którą zrobiłam sobie po dwóch intensywnych latach pracy w korporacji, w branży kosmetycznej. Kocham sport i przeprowadziłam się na Podhale po wieloletnim
mieszkaniu w wielkim mieście. Sama wspinam się, jeżdżę na nartach, biegam i aktywnie żyję. Uwielbiam Zakopane i mam ogromną motywację do pracy w górskim otoczeniu.
Przez wiele lat nie udawało mi się połączyć tego co kocham z pracą zawodową i czuję, że właśnie tutaj jest to możliwe. Nie wiedziałam, co chcę konkretnie robić.
Zajmuję się cały czas content marketingiem, prowadzę blog podróżniczy. Lubię tworzyć treści. W ubiegłym roku z ciekawości trafiłam na zajęcia do Nosalowego Dworu. Byłam
zachwycona tym miejscem. Pomyślałam, że to może właśnie to. Stanęłam przed drzwiami dyrektora hotelu, zapukałam, zapytałam, czy nie szuka menedżera klubu, którymu to miejsce wymyśli na nowo, i jestem. Chyba trafiłam w dobry moment. Mam okazję wykazać się kreatywnością.

Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów!

 

O wspaniale położonym i przygotowanym na potrzeby nawet najbardziej wymagających gości hotelu, jego ofercie fitnessowej i o turystyce wellnesowej
rozmawiam z Wojciechem Budzowskim, dyrektorem generalnym,
Nosalowy
Dwór Resort & Spa Zakopane.

Mówi się o zjawisku turystyki wellnessowej. Dla pewnej grupy klientów strefa
spa, basen oraz dobrze wyposażona siłownia czy zajęcia fitness to nieodłączne
elementy oferty obiektów, które wybierają. Do jakiej grupy klientów chce
trafić Nosalowy Dwór? Czy państwa badania/ankiety pokazują, że klienci wybierają państwa hotel również lub przede wszystkim ze względu na te „dodatki”,
o których wspomniałam wyżej? Jak ocenia pan Zakopane pod kątem zjawiska/
trendu, o którym wspomniałam?

Wojciech Budzowski:
– Nosalowy Dwór Resort & Spa to miejsce bardzo często i chętnie wybierane przezgości, nie tylko ze względu na bogatą ofertę
wellness (basen, sauny, luksusowa strefa relaksu, Klinika La Perla SPA, siłownia, trening personalny), ale także malownicze położenie w bezpośrednim sąsiedztwie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Obiekt jest wybierany również ze względu na znaną markę, będącą gwarancją udanego pobytu w znanym obiekcie, a magia Zakopanego urzeka gości o każdej porze roku. Nasi klienci to osoby ceniące sobie luksus, wygodę i przestrzeń – poczynając od pokoi (jedne z największych w Zakopanem)
po tereny wokół resortu, no i góry. Strefa wellness jest bardzo ważnym kryterium
wyboru obiektu i nieodłącznym elementem luksusowych obiektów w Zakopanem, do
których zalicza się Nosalowy Dwór. Basen, sauny, siłownia czy gabinety do balneoterapii
są naszym niewątpliwym atutem. Zwłaszcza zimą goście cenią sobie możliwość relaksu
w strefie wellness po aktywnym dniu na stoku. Znaczną część naszych gości, zwłaszcza
w okresach ferii czy wakacji, stanowią rodziny z dziećmi, dla których basen, obok programu animacji, jest niewątpliwą atrakcją. Dużą popularnością cieszą się zabiegi spa, które dają niezapomnianą chwilę wytchnienia i relaksu.

FIT & GYM to zdecydowanie więcej niż hotelowa siłownia. To dobrze wyposażony
mały klub fitness. To również ambitne przedsięwzięcie, bo z tego, co wiem,
chcą państwo oferować usługi klubu także klientom spoza hotelu. Czy w Zakopanem
jest klient na fitness? Jeśli tak, to jaka jest to grupa, pana zdaniem?
– Zarówno w Zakopanem, jak i w okolicy funkcjonuje i otwiera się wiele miejsc oferujących usługi fitness. Zakres usług nie odstaje od oferty innych miejscowości. Na przestrzeni ostatnich lat zdrowy tryb życia, dbanie o siebie i aktywny wypoczynek na stałe wpisały się w naszą codzienność. W Zakopanem ludzie zawsze byli i są aktywni i wysportowani, i to niezależnie od wieku. To bliskość gór daje możliwość aktywnego spędzania czasu i tę formę aktywności wybiera wiele osób. Z kolei dla wielu gości hotelowych, którzy na co dzień ćwiczą, ważna jest możliwość dostępu do profesjonalnej siłowni czy treningu personalnego lub zajęć fitness.
Naszą ofertę kierujemy do obu tych grup, ale postawiliśmy przed sobą ambitne zadanie, aby wyróżnić się jakością, wyjątkową ofertą i komfortem ćwiczeń wśród innych „aktywnych miejsc” w okolicy. Mamy też jeden wyjątkowy atut – widok na
Giewont. Klienci FIT & GYM podczas ćwiczeń mogą podziwiać go do woli. Podziemny parking pozwala na wygodny dostęp bezpośrednio do siłowni, która dysponuje recepcją niezależną od hotelowej. Wysmakowane wnętrze, indywidualna opieka,
kameralny charakter, zakres zajęć i odpowiednia strategia marketingowa i sprzedażowa pozwalają nam mieć nadziejęna to, że można uczynić z FIT & GYM luksusową przestrzeń aktywności w Zakopanem.

Dziękuję za rozmowę.

 

- REKLAMA -