W ruchu i bezruchu

0
176 wyświetleń

Sala Akademii przypomina mi trochę lata szkolne. Miałam to szczęście, że trafiłam na wspaniałych nauczycieli WF-u. Będę ten czas i to miejsce kojarzyła z kulturą fizyczną i zabawą. Podobnie jest, kiedy patrzę na wnętrza i uczniów Akademii w Gruncie Ruchu. O tym niezwykłym miejscu na mapie Warszawy i Polski rozmawiam z twórcami AwGR: Michałem Bacińskim, Leną Ksanti, Martą Zinserling, Krzysztofem Stefankiem i Kamilem Dołowskim.

Rozmawiała Dorota Warowna

Czym jest Akademia? Bo na pewno nie klubem fitness.

Marta Zinserling: ‒ Akademia jest pierwszą w Polsce szkołą ruchu w nurcie #movement
culture. Zajmujemy się edukacją zdrowotną i praktyką ruchu, sprawiając, że ćwiczenia fizyczne zamieniają się w zabawę. Ruch może być radością – nie musi być karą za spożywanie nadmiernej ilości kalorii, jak to często bywa w świecie fitnessu. Dzielimy się wiedzą na temat tego, jak wprowadzać więcej ruchu do swojego życia na co dzień, aby cieszyć się długoterminowym zdrowiem i sprawnością na lata.

Dzięki wszechstronnej praktyce lepiej radzimy sobie ze stresem, uczymy się głęboko odpoczywać, odkrywamy radość w najprostszych chwilach codziennego życia. Wreszcie – rozwijamy wszechstronną sprawność fizyczną, którą mamy zapisaną w genach, bo poczucie swobody w ciele daje poczucie swobody w życiu. Zbieramy doświadczenie i wiedzę z różnych dziedzin, aby odnaleźć kompleksową pomoc na rosnące problemy i dolegliwości XXI wieku – plagę chorób cywilizacyjnych, dysfunkcje układu ruchu czy notoryczny stres związany ze stylem życia. Na zajęciach uczymy tego, jak zadbać o zdrowe, wszechstronnie rozwinięte ciało i spokojny umysł. Łączymy rzetelną wiedzę o treningu z kreatywnym podejściem do ruchu w grach i zadaniach z partnerem.

Jeżeli dołączysz do Akademii, to możesz być pewny tego, że uzbroisz się w narzędzia
związane z tym, jak dbać o siebie na co dzień w aspekcie fizycznym, psychicznym i duchowym.

Krzysztof „Stefan” Stefanek: ‒ Akademia jest miejscem na warszawskim Żoliborzu,
dostępnym dla wszystkich, którzy chcą wziąć życie we własne ręce i z pomocą społeczności
AwGR wszechstronnie się rozwijać zarówno w sferze fizycznej, mentalnej, jak i duchowej
– po naszemu „ciałością”.

Czym Akademia różni się od innych miejsc oferujących aktywność fizyczną? Od klubów fitness na przykład.

Michał ,,Baba” Baciński: ‒ Przede wszystkim rodzajem zajęć. „Movement” to rodzaj
praktyki ruchowej, który wykształcił się całkiem niedawno dzięki pewnemu nauczycielowi
z Izraela – mowa o Ido Portalu. „Movement” w Polsce rozwija się dopiero od kilku lat i jeszcze całkiem niedawno osoby, które słyszały o tym podejściu, można było policzyć na palcach jednej dłoni.

To, co nas różni, to przede wszystkim wspomniana już społeczność, która jest bardzo
zżyta dzięki specyfice zajęć grupowych i zaangażowaniu nauczycieli. I oczywiście edukacja!
W niewielu miejscach kładzie się taki nacisk na edukację, jak u nas. Staramy się tłumaczyć to, dlaczego ruch jest ważny w życiu człowieka, na czym polegają i do czego służą dane ćwiczenia oraz jak lepiej zadbać o siebie poza zajęciami.

Jest to coś niespotykanego w świecie, gdzie najczęściej mowa jest o „klientach”, a nie
o uczniach; o „karnecie”, a nie o członkostwie i o „spalonych kaloriach”, a nie o nowych możliwościach ruchowych. Dla wielu osób jest to zbyt nowe podejście i boją się do nas przyjść. Pytają o karty sportowe i mają duże wymagania. Odpowiadamy wówczas, że edukacja dobrej jakości kosztuje, a takiej usługi nie ma na rynku. Z kolei osoby,
które przychodzą, zostają z nami na dłużej i naprawdę się rozwijają!

Skąd pomysł na taki format miejsca? Kto stworzył i aktualnie tworzy Akademię?

Na to i pozostałe pytania znajdziecie odpowiedź w wyd. 1/2020 Magazynu Fitness Biznes. Chcesz zostać członkiem Klubu Czytelnika i otrzymywać czasopismo na swoje biurko, tu znajdziesz ofertę – KLUB CZYTELNIKA.

Fot. © Natalia Miedziak-Skonieczna

- REKLAMA -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ