Daj się znaleźć i kupić online

Od SaaS-a do LSaaS-a, czyli od subskrypcji produktu po abonamentyzację stylu życia. Podpowiadamy, jak się dać znaleźć i kupić online.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jakie są modele subskrypcyjne produktów i usług,
  • co wyróżnia usługę fitness na tle innych usług w formie abonamentu
  • o czym warto pamiętać, sprzedając karnet przez internet.

Dziś, nie mając na własność niczego, mamy dostęp do wszystkiego. Zamiast kupować program na własność (np. na płycie CD), firma udziela comiesięcznej licencji na korzy-
stanie z oprogramowania. Nie musimy już kupować książek, by je czytać – są e-booki w Legimi. Płyty CD nie kurzą się na stojaku – Spotify dba o świeżą dostawę muzyki. W podobnym modelu działają inne usługi: comiesięczna dostawa środków higieny osobistej, nauka języków obcych online czy samochód na abonament. Cyfryzacja wprowadziła rewolucyjne zmiany w usługach abonamentowych. Kilka lat temu modelowym przykładem comiesięcznych płatności były usługi telekomunikacyjne oraz karnet do siłowni. Reguły tego świata wydawały się być ułożone.

Cyfrowa rzeczywistość

Dzisiaj usługi telekomunikacyjne stały się przedmurzem cyfrowej i technologicznej rozrywki. W ofercie firm telekomunikacyjnych, obok łącza telefonicznego, pojawiły się komplementarne usługi: dostęp do internetu, serwisów VOD czy aplikacji zwiększających bezpieczeństwo korzystania z sieci. Równolegle została rozbudowana oferta produktowa, telefony i urządzenia, laptopy, konsole, telewizory i akcesoria audio. W tym samym czasie branża fitness koncentrowała się na rozwijaniu produktów i usług dostępnych w ramach swojej podstawowej działalności, pomijając postępującą cyfryzację klientów.
Komplementarne usługi fitness zaczęły się rozwijać, ale już poza kontrolą branży.

Konsumenci prędzej czy później otrzymali kompleksowy pakiet usług, z których mogą korzystać online i offline, ale nie od klubów fitness. Pojawili się fitness influencerzy, którzy na swojej marce osobistej stworzyli cyfrowe imperium treningów online, by później rozszerzać portfolio o aplikacje mobilne, catering, usługi dietetyczne i w końcu – własne
kluby fitness. Zaczęło się niewinnie – darmowe treningi, spotkania na żywo. Później pojawiły się jednorazowe płatności, promocje first minute, by finalnie głęboko sięgnąć do kieszeni klientów i podpiąć ich karty z płatnościami cyklicznymi. Trening fitness w rękach influencerów stał się przedmurzem abonamentyzacji stylu życia ich klientów.

Jeśli chcesz przeczytać cały artykuł autorstwa Magdaleny Sali, zapraszamy do czytelni online – LINK
Możesz też otrzymać wersję drukowaną magazynu w bezpłatnej prenumeracie – LINK

Fot. Geralt/ Pixabay

- REKLAMA -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ