Strefa cardio – strefa wielu możliwości

0
120 wyświetleń

Z badań przeprowadzonych na zlecenie Move TV w klubach fitness, które emitują ten program, wynika, że najczęściej odwiedzaną klubową strefą jest strefa cardio. Blisko połowa klubowiczów deklaruje, że korzysta z niej przy każdej wizycie w klubie. Skąd ta popularność? Jakie urządzenia cieszą się największym uznaniem wśród klientów klubów? O rozszyfrowanie tego fenomenu poprosiliśmy dystrybutorów i producentów urządzeń.

Opracowała Dorota Warowna

Wszyscy moi rozmówcy są codo jednego zgodni – popularność strefy cardio w klubach wynika z jej uniwersalności, z prostoty treningu. – Jest to trening
właściwie dla każdego, niezależnie od celu, jaki chce osiągnąć. Dla części klubowiczów stanowi on doskonałą formę rozgrzewki, dla innych będzie sposobem na zrzucenie zbędnych kilogramów, spalenie kalorii. W przypadku osób starszych czy po kontuzjach służy poprawie stanu zdrowia lub powrotowi do pełnej sprawności. U sportowców trening cardio będzie służył poprawie wydolności i wytrzymałości organizmu – tłumaczy Michał Ryters, Key Account Manager marki Technogym w ITP SA.

Wojciech Śmielak, współwłaściciel firmy TOP-GYM, dystrybutora m.in. marki Life Fitness i Cybex w Polsce, jest zdania, że popularność maszyn cardio wiąże się z łatwością i wygodą obsługi. – Wiele osób, które
zaczynają przygodę z klubem fitness, kieruje swoje kroki właśnie do strefy cardio. Poza tym rośnie świadomość ćwiczących, a dzięki rozwojowi technologii, oprócz nieśmiertelnego przycisku Quick Start użytkownicy odkrywają, że dzięki treningowi na maszynach cardio mogą realizować swoje cele treningowe – mówi Śmielak.

Marcin Piestrzyński, wiceprezes zarządu Matmarco, wyłącznego dystrybutora w Polsce m.in. marek Precor, Keiser i Circle, uważa,
że na popularność strefy cardio wpływa także coraz większa świadomość klientów klubów na temat treningu cardio i jego efektów. Poza tym Piestrzyński podkreśla, że strefa cardio stanowi swoisty wentyl bezpieczeństwa dla inwestora. – Klienci, którzy nie korzystają z treningów personalnych lub nie mają możliwości konsultacji z trenerem, zawsze mogą pójść na rower lub bieżnię i sami zająć się sobą – dodaje Piestrzyński.

– Trening na bieżni, rowerku czy eliptyku to jedne z najprostszych form aktywności o wspólnym mianowniku – trening cardio. To również formy, które najbardziej przypominają aktywności outdoorowe, takie jak: bieganie, jazdę na rowerze, chodzenie po górach, jazdę na nartach biegowych, spacer. To najbardziej naturalne i łatwe koordynacyjnie formy aktywności – mówi Rafał Giermasiński, Sales and Education Manager w Johnson Health Tech. Poland Sp. z o.o., będącej producentem i dystrybutorem marki Matrix. – Każda forma ruchu trudna technicznie
wymaga większej motywacji, więcej skupienia, a przez to jest mniej popularna. Przyjrzyjmy się np. wiosłom. To trudny trening, wymagający odpowiedniej techniki. Stąd reakcja klubowiczów – większość raczej je omija, chociaż to tak wszechstronny i efektywny trening cardio. Moim zdaniem, wiosła to najbardziej ergonomiczne urządzenie, najbardziej ergonomiczny trenażer, angażujący najwięcej partii mięśniowych.
Jak wynika z badań amerykańskich, trening na ergometrze jest najbardziej rozwojowym treningiem cardio, ale technicznie nie jest łatwy, co oznacza równocześnie, że nie dla wszystkich będzie on przyjemny. Uważam, że trening cardio był i będzie flagowym produktem, usługą w klubach fitness, a także w strefach fitness w hotelach, które coraz częściej inwestują w dobry sprzęt cardio – podsumowuje Giermasiński.

Ciąg dalszy artykułu dostępny w najnowszym wydaniu Magazynu Fitness Biznes

- REKLAMA -