Corporate wellness – potencjał dla branży fitness?

Działania związane z dbałością o zdrowie i dobrą formę pracownika – zarówno fizyczną, jak i umysłową – to ogromna szansa rozwoju dla naszej branży. Dostawcy sprzętu, kluby fitness i sami trenerzy oraz instruktorzy mają w tej kwestii wiele do zaoferowania.

Tekst: Magdalena Rodak-Dębowska

Warto poznać potrzeby dotyczące działań z zakresu corporate wellness po stronie
pracodawców i zatrudnionych. O przybliżenie tematu poprosiliśmy specjalistów i ekspertów, którzy mają za sobą szerokie doświadczenie oraz dane dotyczące programów profilaktycznych poprawiających kondycję psychiczną i fizyczną pracowników.

Podstawy idei, główne wartości
Filozofię corporate wellness przybliża nam dr Tomasz Chomiuk, prezes Corporate Wellness, Mobile Med Sp. z o.o. – Zdrowy pracownik to zadowolony i wydajny pracownik. Ta zależność przyświeca idei corporate wellness, której celem jest poprawa wyników finansowych organizacji poprzez zadbanie o zdrowie i dobre samopoczucie jej pracowników. Efekty? Niższe koszty absencji, mniejsza rotacja, wyższa wydajność i zaangażowanie. Nic więc dziwnego, że rozwijające się firmy inwestują w rozwiązania, które pozwalają zadbać o pracowników, a rynek, nie pozostając na te potrzeby obojętny, odpowiada coraz większym portfolio firm, które świadczą profesjonalne usługi z zakresu wellnessu korporacyjnego. Dziś każdy świadomy pracodawca wie, że siłą i główną wartością jego biznesu są ludzie. Zadbanie o ich zdrowie i dobre samopoczucie gwarantuje poprawę wyników finansowych na wielu płaszczyznach działalności – tłumaczy Chomiuk. Grzegorz Mędza, członek zarządu Benefit Systems SA, zaznacza, że filozofia wellness nie jest nowością na rynku, ponieważ już w latach 50. amerykańscy naukowcy udowodnili, że systematyczna aktywność fizyczna ma ogromny wpływ na poprawę zdrowia i samopoczucie – wpływa pozytywnie na nasze ciało, umysł i emocje. Filozofia ta stale się rozwija, co jest dobre ze względu na rosnącą świadomość chociażby pracowników. Z badań wynika, że 43 proc. z nich będzie w przyszłości rozważać wyłącznie pracę w firmach, które priorytetowo traktują zdrowie i samopoczucie swoich pracowników*.
Rafał Giermasiński, Sales and Education Manager w Matrix Fitness, wspomina:
– Pierwszym klubem korporacyjnym w Polsce, który miałem przyjemność tworzyć
i prowadzić od 2005 roku, był ITI Fitness Club. Koncepcja corporate wellness dopiero
zyskuje u nas na popularności, ale zdecydowanie ten trend jest bardzo istotny
i przynoszący wiele wymiernych korzyści, zarówno pracownikom, jak i pracodawcom.

Co budzi obawy?
Dominik Śliwowski, członek zarządu ITP SA, General Manager marki Technogym
w Polsce, powołuje się na badania firmy Buck Consultants i przytacza główne obawy
pracowników przed uczestnictwem w programach z zakresu corporate wellness:

  • Brak wystarczającej ilości czasu na uczestnictwo w programach promocji zdrowia
    i wellness oraz zmianę nawyków zdrowotnych (74 proc.),
  • Trudność w znalezieniu osobistej motywacji do długoterminowej zmiany nawyków
    związanych ze stylem życia (54 proc.),
  • Brak indywidualnego podejścia do poszczególnych pracowników przy tworzeniu
    programów (51 proc.),
  • Ogólny sceptycyzm odnośnie do wpływu
    programów na poprawę zdrowia (41 proc.),
  • Obawa o dostęp pracodawcy do osobistych wyników zdrowia (15 proc.).

Corporate wellness w polskim wydaniu
Świadomość działań w obrębie corporate wellness jest jeszcze bardzo mała, choć
potrzeba na rynku wydaje się być ogromna – twierdzi Dominik Śliwowski. Europejska
Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy szacuje, że co roku w Unii Europejskiej
koszty działań będących wynikiem stresu wśród pracowników sięgają 20 miliardów
euro. W Polsce jeszcze niewiele firm zdaje sobie sprawę, że zdecydowanie lepiej zapobiegać
schorzeniom wynikających z braku aktywności fizycznej wśród pracowników,
niż później ponosić koszty związane z opieką medyczną i zwolnieniami lekarskimi.
Grzegorz Mędza z Benefit Systems opowiada: – W naszej firmie ważny jest człowiek
i kompleksowe podejście do jego potrzeb, dlatego wdrażamy rozwiązania,
które wspierają pracowników w prowadzeniu jakościowego, zdrowego i aktywnego
życia. Prowadzimy w siedzibie firmy zajęcia z instruktorami fitnessu oraz jogi, mamy
również salę ze sprzętem do zajęć aerobowych. W ramach Warsztatów Dobrego Życia
prowadzone są zajęcia dotyczące Mindfulness, zarządzania czasem, umiejętnego
rozładowywania stresu czy też doboru strojów oraz kolorów. Na spotkaniach, które
organizujemy w siedzibach naszych klientów, szerzymy wiedzę na temat aktywnego
i zdrowego trybu życia, często przy udziale i wsparciu trenerów personalnych, fizjoterapeutów czy też dietetyków. To nie kwestia mody czy chwilowego trendu na rynku, lecz coraz bardziej świadomego podejścia Polaków do aktywnego trybu życia. To sprawia,
że karty sportowe cieszą się niesłabnącą popularnością, a spotkania z ich użytkownikami
(np. w siedzibach klientów) zawsze przyciągają sporą grupę zainteresowanych rozmową z trenerem personalnym czy też dietetykiem.

Co stanowi największą barierę?
Według Małgorzaty Burdziełowskiej, konsultanta i szkoleniowca branży fitness, trend
wellness w Polsce powoli staje się naturalną potrzebą indywidualnych odbiorców.
Wśród nich jest wielu pracodawców, którzy odkryli już korelację między zachowaniami
prozdrowotnymi a efektywnością w pracy. Burdziełowska dodaje, że w zakresie działań
prozdrowotnych największym ograniczeniem są koszty, na co wskazuje również raport „Zdrowie w miejscu pracy – diagnoza i oczekiwane zmiany” wykonany na zlecenie Bupa, według którego aż dla 73 proc. pracodawców to największa bariera. Nie wszyscy
pracodawcy są też świadomi korzyści, jakie daje corporate wellness. Co trzeci
menedżer deklaruje, że zdrowie pracowników nie jest dla niego wartością kluczową. Chętniej niż w zdrowie inwestują w nowe technologie.

Branża IT najbardziej świadoma
Joanna Lewandowska, specjalistka ds. rekrutacji w ERS | Defines positive change,
mówi, że większość klientów obsługiwanych przez jej firmę stanowią przedsiębiorstwa
związane z branżą IT, która obecnie wiedzie prym, wprowadzając najwyższej jakości
standardy pracy. Spectrum działań jest ogromne, od finansowania kart umożliwiających
bezpłatne korzystanie z obiektów sportowych i pakietów prywatnej opieki zdrowotnej,
po mniej popularne zjeżdżalnie oraz sauny w biurze. Oczywiście nie każda firma
może sobie na to pozwolić, jednak coraz częściej słyszymy o „chillout roomach”, gdzie
w godzinach pracy zatrudnieni mogą odpocząć od bieżących zadań, a przy tym często
dobrze się bawią, grając w piłkarzyki, ping-ponga albo odpoczywając na hamakach lub
wygodnych kanapach. Podczas ładnej pogody mogą skorzystać z dostępnego ogródka
z leżakami. W firmowych kuchniach goszczą świeże owoce. Prócz specjalnych miejsc
do odpoczynku organizuje się konsultacje ze specjalistami, którzy poszerzają świadomość
znaczenia profilaktyki zdrowotnej.

Wszystko przed nami
Tomasz Chomiuk zwraca jednak uwagę, że w Polsce i rodzimych firmach trudniej jest
wykazać zwrot z inwestycji w zdrowie. O korzyściach z wdrożenia programów prozdrowotnych mówimy, oceniając spadek absencji na skutek zmniejszenia liczby zwolnień lekarskich, mniejszą rotację i koszty rekrutacji, przy jednoczesnym wzroście lojalności oraz
wydajności pracowników. W USA np. łatwiej ocenić koszty, jakie organizacje ponoszą tytułem
chorób pracowników, bo opierają się one na wystawianych im przez prywatna
służbę zdrowia rachunkach za leczenie pracowników (oczywiście w firmach, które oferuja
takie benefity pozapłacowe). W Polsce takich rachunków się nie wystawia. Mamy
abonamenty medyczne i państwowa służbę zdrowia i dlatego koszty chorób sa trudniej
mierzalne. Według badań Buck Consultants profesjonalny program corporate wellness
wdrożyło zaledwie 3 proc. firm w Polsce (z 60 objętych badaniem). Ponad 40 proc.
deklaruje takie chęci, co potwierdzają pojedyncze inicjatywy, które zaproponowali swoim
pracownikom. Krzysztof Kopka, prezes zarządu kravter sp. z o.o. zapewnia, że corporate wellness to jeden z wiodących kierunków rozwoju milona za granicą. – W Polsce także ob
serwujemy coraz większe zainteresowanie inwestycjami w tym obszarze, bo wzrasta
świadomość dotycząca korzyści związanych z wprowadzeniem stref treningowych do firmy
lub biurowca – dodaje.

Przejściowy trend czy niezbędny element długofalowej strategii?
Ludomir Bojczuk z Del Sport wskazuje na korzyści dla przedsiębiorców wynikające
z prowadzenia działań corporate wellness, takie jak: poprawa wizerunku firmy – wzrost
morale, obniżenie kosztów związanych z opieką zdrowotną, poprawa warunków pracy oraz korzystny kierunek rozwoju firmy.
– Aktywność fizyczna w pracy, która ma zapewnić poprawę samopoczucia i sprawność
fizyczną pracowników na dłuższą metę, musi być na porządku dziennym jak zajęcia WF w szkole – podstawą jest regularność. Aby to się stało, zajęcia nie mogą być nudne. Powinny umożliwiać pracownikom uczestnictwo bez względu na ich wiek, płeć i kondycję fizyczną. Rozwiązaniem może być na przykład krótki trening obwodowy Energy+ (45 min) opracowany przez Pavigym – mówi Ludomir Bojczuk. – Ważne, aby firma zainteresowana tego typu działalnością potraktowała corporate wellness jako narzędzie służące funkcjonowaniu
firmy na poziomie strategicznym – zaznacza Tomasz Chomiuk. Pojedyncze inicjatywy
prozdrowotne mogą być dobrym początkiem, ale powinny pociągnąć za sobą długofalowy,
bo tylko wtedy skuteczny, plan. O efektywności wellnessu korporacyjnego przekonało się
już wiele przedsiębiorstw, traktując to nie jako trend, a inwestycję w rozwój kultury organizacyjnej związanej z polityką prozdrowotną, mającą niemały wpływ na finansowa kondycję firmy – zapewnia Chomiuk. Podobne stanowisko prezentuje Dominik Śliwowski.
– Największym wyzwaniem w tej sferze jest zbudowanie świadomości wśród
firm, że corporate wellness nie sprowadza się do jednorazowych działań. Corporate
wellness powinien być ujęty na poziomie strategicznym i stanowić ważny element
długofalowej, przemyślanej strategii firmy, który ma przynieść określone skutki – mówi.
Perspektywę branży HR przedstawia Joanna Lewandowska: – Przeważa podejście,
gdzie wprowadzenie różnego rodzaju benefitów wspierających zdrowie ma na celu
przyciągnięcie nowych specjalistów i zachowanie odpowiedniego poziomu zaangażowania
stałych pracowników. W ogólnym podejściu brakuje perspektywy, zgodnie
z którą wydatki związane z wprowadzeniem corporate wellness są długoterminową inwestycją
przynoszącą w konsekwencji wymierne korzyści, takie jak wzrost zaangażowania
i poprawienie efektywności czy też zmniejszenie rotacji pracowników.

Co na to pracownik?
Tomasz Chomiuk zwraca uwagę, że podejście Polaków do idei corporate wellness
wymaga pracy. Pomimo epidemii chorób cywilizacyjnych i zawodowych, wciąż jeszcze
mamy zbyt lekceważący stosunek do naszego zdrowia, przez co nie darzymy
programów prozdrowotnych specjalną atencją czy zaufaniem.
Natomiast Dariusz Świerżewski, dyrektor handlowy TH Matmarco, zwraca uwagę na
dość częste sytuacje, kiedy to zatrudnieni nie chcą ćwiczyć w miejscu pracy, ponieważ
nie chcą ciągle przebywać z ludźmi, z którymi pracują. – Zjawisko to ma różne
natężenie. Spotykaliśmy się w tym względzie z sytuacjami ekstremalnymi – albo
zapchany klub, albo kompletna pustka – dodaje Świerżewski. – Wielu pracowników
uczęszcza regularnie do zewnętrznych klubów fitness. Dla nich fitness korporacyjny
służy jako miejsce doraźnego, aktywnego wypoczynku w pracy – chętnie ćwiczą np.
w porze lunchu.

Sposób na zwiększenie atrakcyjności
i zaufania do pracodawcy
Joanna Lewandowska zwraca uwagę, że coraz częściej mówi się o rynku pracownika,
a nie pracodawcy. To założenie szczególnie dotyczy wysoko wykwalifikowanych specjalistów,
o których firmy z obszaru BPO/ SCC oraz branży IT walczą każdego dnia.
Eksperci wiedzą, że konkurencyjny poziom zarobków będą mieli zapewniony. Dlatego
w trakcie rozmów z nimi o nowych ofertach kwestie związane z pozapłacowymi benefitami
mają coraz większe znaczenie. Podczas rozmów kandydaci najczęściej pytają o możliwość korzystania z prywatnej opieki zdrowotnej, dofinansowania do zajęć sportowych
czy możliwość wyboru elastycznych godzin pracy. Traktując zapewnienie tych profitów jako standard. Słyszymy to zarówno od pracowników z pokolenia millenialsów (osoby urodzone po latach 80.), jak i osób z pokolenia X (osoby urodzone do 1980 roku), które coraz bardziej cenią sobie możliwość zachowania „work-life balance”. W Polsce corporate wellness nie jest głównym czynnikiem, który decyduje o zmianie pracodawcy. Jednak z pewnością jest
elementem, który przeważa szalę wyboru i znacznie zwiększa jego atrakcyjność. Szczególnie, jeżeli działania z tego obszaru dostosowane są do indywidualnych potrzeb pracowników.

Pozapłacowe korzyści
i motywacja dla pracownika
Małgorzata Burdziełowska potwierdza, że pracownicy traktują działania corporate wellness jako pozapłacowe korzyści: – Zaangażowanie pracowników firm, z którymi współpracowałam, chęć dzielenia się swoimi oczekiwaniami, niedociągnięciami i wątpliwościami
oraz otwartość na propozycje pokazały, jak wielka jest potrzeba przeprowadzania
działań dających niezbędne narzędzia do zmiany stylu życia. Z niektórymi
uczestnikami projektów przeprowadzonych w ramach corporate wellness spotykałam
się wielokrotnie, miałam więc możliwość weryfikacji, jaka jest skuteczność tych programów. Okazało się, że właściwie u wszystkich nastąpił wzrost świadomości. Większą uwagę przywiązywali zwłaszcza do decyzji żywieniowych. U niektórych już jedno spotkanie było początkiem przygody z aktywnością fizyczną oraz racjonalizacji odżywiania, co zawsze wiązało się z poprawą samopoczucia, zwiększeniem sił witalnych i bardzo często utratą zbędnych kilogramów. Wielu z nich dokonało zmian nie tylko we własnym życiu, ale również swojej rodziny – opowiada Burdziełowska.

Jakie są potrzeby?
Rafał Giermasiński nawiązuje do Stanów Zjednoczonych, skąd wywodzi się corporate
wellness. W tym kraju przyjmuje się, że jeden dolar wydany na profilaktykę – aktywne
programy wspierające zdrowie – to cztery dolary zaoszczędzone na kosztach
związanych z leczeniem pracownika. – Działania w zakresie corporate wellness
są niezbędne – uważa Małgorzata Burdziełowska. – Dwie trzecie polskich pracowników
czuje, że są przepracowani i nadmiernie obciążeni obowiązkami (serwis praca.pl),
a 52 proc. cierpi na chroniczne zmęczenie (GUS). Jedynym narodem, który pracuje więcej
od nas, są Grecy, a pomimo to jesteśmy trzykrotnie mniej wydajni w pracy niż średnia
unijna. Pomimo rosnącej świadomości 60 proc. Polaków nie prowadzi zdrowego stylu
życia, co najczęściej tłumaczone jest brakiem czasu i nadmiarem obowiązków. 25–40 proc.
Polaków cierpi na różne zaburzenia snu. Prawie 60 proc. Polaków uznaje racjonalne żywienie
za bardzo istotne dla zdrowia, ale tylko 21 proc. osób stara się zdrowo odżywiać. Zaledwie
30 proc. rodaków podejmuje regularną aktywność fizyczną (co najmniej trzy razy
w tygodniu, badania Eurobarometr). Zajmujemy drugie miejsce wśród najmniej aktywnych
narodów Unii Europejskiej (raport British Heart Foundation). W związku z powyższym statystyki dotyczące kondycji psychofizycznej Polaków nie są dla nikogo zaskakujące.

Perspektywy rozwoju
Jakub Rudyński, doradca biznesowy w firmie Star Fitness SA, twierdzi, że segment
corporate wellness w Polsce jest w fazie początkowego wzrostu. – Trendy wyznaczają
przede wszystkim zachodnie korporacje, które są świadome korzyści wynikających
ze zorganizowania strefy fitness w swoim przedsiębiorstwie. Większość firm niestety
nie dostrzega potencjału corporate wellness i traktują to zagadnienie jako zbędny koszt
lub ekstrawagancję. Nie dostrzegają korelacji pomiędzy zdrowiem i dobrą kondycją fizyczną
swoich pracowników a efektywnością ich pracy. Zdaniem Rudyńskiego, w segmencie
corporate wellness w najbliższych latach będziemy obserwować dynamiczny rozwój.
Będzie to związane z koniecznością zaspokojenia oczekiwań tzw. pokolenia Y, które
od dobrego pracodawcy oczekuje przede wszystkim przyjaznej, rodzinnej atmosfery
w pracy i możliwości realizowania swoich pasji. Jeśli dodamy do tego boom na fitness
w ostatnich latach, może się to okazać kluczową przewagą w pozyskaniu i utrzymaniu
wartościowych pracowników, a dla branży fitness będzie to kolejny dynamicznie rosnący
segment. Małgorzata Burdziełowska uważa, że rozwój
trendu corporate wellness w Polsce na razie nie jest adekwatny do potrzeb. Pocieszający
jest fakt, że dotychczasowe działania, ograniczające się do dofinansowania
karnetów sportowych z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, zostają coraz
częściej rozszerzone o zorganizowane na terenie przedsiębiorstwa sale gimnastyczne
i strefy relaksu, wspólne wyjazdy, których celem jest aktywny wypoczynek, ćwiczenia
fizyczne uwzględniające specyfikę wykonywanego zawodu w miejscu pracy lub klubie
fitness czy spotkania z ekspertami wellness. Pracownicy coraz częściej oczekują od przełożonych benefitów poprawiających kondycję psychofizyczną. Z badań Sodexo wynika,
że 85 proc. zatrudnionych uważa, że to pracodawca jest odpowiedzialny za ich zdrowie
i dobre samopoczucie. Natomiast odsetek polskich firm, które wdrażają działania profilaktyczne, wciąż jest niewystarczający. Tomasz Chomiuk twierdzi, że na rozwój
corporate wellness wpływa rosnąca świadomość dotycząca oddziaływania stylu
życia i kondycji fizycznej na status ekonomiczny. – Nie chcemy dopuścić do sytuacji,
w której to ktoś inny weźmie odpowiedzialność za jakość naszego życia u schyłku kariery
i na emeryturze, nie tylko finansową, ale i zdrowotną – dodaje.

Jak zorganizować strefę
wellness w siedzibie firmy
Dariusz Świerżewski z TH Matmarco, które realizowało strefy wellness w biurach dla
Google, opowiada o dwóch modelach: – W pierwszym z nich firma otwiera jeden fitness
korporacyjny albo więcej, np. osobno dla wyższego managementu i osobno dla
pracowników. Sami realizowaliśmy takie projekty. Drugi model to strefa fitness dla wielu
firm znajdujących się w biurowcu. W Stanach (New York City-Lower Manhattan) spotkałem
się z jeszcze innym – wielki, komercyjny fitness zewnętrzny obsługujący tylko i wyłącznie
pracowników firm, z którymi została podpisana umowa. Członkowie zostawiają w nim
nawet swoje stroje, które są prane, i obuwie. O wyborze modelu decyduje szefostwo
albo pracownicy, bądź są to decyzje mieszane, lub sugerowane przez firmy doradcze.
Świerżewski opowiada również o różnych modelach zarządzania takimi klubami:
samoobsługowy, prowadzony przez firmę zewnętrzną, z trenerem – opiekunem, czy
z trenerem dojeżdżającym na konsultacje. Dominik Śliwowski z ITP S.A. twierdzi natomiast,
że przestrzeń na strefę fitness w korporacjach jest zazwyczaj mocno ograniczona,
dlatego właściciele firm decydują się na podstawowe sprzęty: kilka urządzeń cardio, pojedyncze sprzęty siłowe i akcesoria do treningu. Uważa, że liczy się różnorodność i funkcjonalność sprzętu, tak aby mogły z niego skorzystać osoby o różnych preferencjach i celach do osiągnięcia. Coraz częściej w korporacyjnych strefach fitness pojawiają się też trenerzy personalni, zabiegi wellness i masaże.

Strefy treningu obwodowego
Przykładem jest sieć klubów 36minut, opartych na siłowo – wytrzymałościowym obwodzie milon. Szybki, bezpieczny i efektywny trening jako doskonała przerwa w pracy sprawdza się w klubie 36minut | WestPoint w Poznaniu i 36minut | Wawer w Warszawie – mówi Krzysztof Kopka. Małe, spersonalizowane, a jednocześnie nowoczesne kluby i strefy treningowe zlokalizowane w bezpośrednim sąsiedztwie firm są idealnym rozwiązaniem dla pracowników,
pracodawcy i inwestora, bo dają każdemu realną korzyść – dodaje.

Strefa o charakterze rehabilitacyjnym
Jakub Rudyński mówi, że może to być strefa o charakterze rehabilitacyjnym lub
wypełnienie luki rynkowej wynikającej z braku profesjonalnego klubu fitness w danym
mieście, dzięki czemu zaspokajamy oczekiwania własnych pracowników. Jego zdaniem, oprócz typowego sprzętu cardio i maszyn izolowanych nie powinniśmy zapominać o rozbudowanej strefie funkcjonalnej, która daje w zasadzie nieograniczone możliwości kształtowania treningów.

* Badanie „Zdrowie w miejscu pracy – diagnoza i oczekiwane zmiany”, przeprowadzone
na zlecenie Bupa (jego częścią jest Lux-Med) w Polsce, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Australii.

Fot. Shutterstock

- REKLAMA -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ