Seks nastolatków, czyli klub fitness na facebooku

0
400 wyświetleń

Każdy z nas może być jednocześnie odbiorcą, jak i nadawcą informacji, może wcielić się w rolę dziennikarza, reportera bieżących wydarzeń, publikując w czasie rzeczywistym zdjęcia czy filmy. Spadła jakość treści, a wzrosła ich ilość. Media społecznościowe dają możliwość pokazywania prawdy tu i teraz, ale dają też możliwość zniekształcania rzeczywistości.

Małgorzata Burdziełowska, Krzysztof Pakulec

Małgosiu, chciałbym porozmawiać z tobą na temat mediów społecznościowych. Czy faktycznie kluby fitness, trenerzy i instruktorzy „nie istnieją”, jeśli nie ma ich w sieci? Czy zgadzasz się ze mną, że jeżeli social selling nie funkcjonuje w biznesie, wielce prawdopodobna jest utrata szansy na pozyskanie nowych klientów. Czy siłę zasięgu tych mediów można wykorzystać w celu promocji swoich usług i ich sprzedaży? Jak to zatem zrobić, by osiągnąć pożądany efekt?

Tak, media społecznościowe, takie jak Facebook, Instagram, Twitter czy Linkedln, z pewnością dają nam nieograniczone możliwości dotarcia do milionów użytkowników i mają coraz większe znaczenie w świecie biznesu. Jeszcze kilkanaście lat temu zorganizowanie na przykład bojkotu polskiej drużyny i doprowadzenie do sytuacji, w której trybuny święcą pustkami podczas ważnego meczu, było abstrakcją albo kosztowną i długotrwałą inicjatywą. Obecnie wystarczy, że trzy osoby niezadowolone z sytuacji w PZPN wykorzystają moc internetu, by uzyskać poparcie 300 tysięcy osób!

Dokładnie, social media dają nam możliwość nie tylko dotarcia do ogromnej liczby odbiorców, ale również zarabiania naprawdę dużych pieniędzy! Przykładów jest mnóstwo. Kaylę Itsines obserwuje 8 milionów osób na Instagramie i ponad 16 milionów na Facebooku. Jej aplikacja „Sweat with Kayla ” zarobiła 17 milionów dolarów w 2016 roku. Michelle Lewin zarabia ponad 10 tys. dolarów, a Rachel Brathan co najmniej 25 tys. dolarów za pośrednictwem samego Instagrama. Ewa Chodakowska, która do promocji własnej marki wykorzystała cyberprzestrzeń, znalazła się natomiast na 47. miejscu w rankingu najbogatszych kobiet w Polsce, opracowanym przez tygodnik „Wprost” – z majątkiem szacowanym na 49 milionów złotych!

Oczywiście, mówimy o osobach, które stworzyły spójny i przemyślany wizerunek, wykorzystując media społecznościowe, a w swoich działaniach były wyjątkowo konsekwentne. Ich marki osobiste mają swój język, kolor, kształt i świat. Ich fani nie mają problemu z odpowiedzią na pytanie: „W czym ona może mi pomóc?”.

Widzimy efekty ich pracy, ale nie widzimy pracy, którą włożyły, by osiągnąć sukces.

Widzimy sukces, ale nie dostrzegamy sytuacji, z którymi muszą się zmagać ze względu na swoją popularność. Znana jest ci sprawa pana Michała Karmowskiego, prowadzącego kanał o kulturystyce, którego rodzina była brutalnie obrażana przez małoletniego hejtera? Pamiętasz, z jaką falą hejtu między innymi na „antyfanpage’ach” zrzeszających tysiące użytkowników, musiała zmierzyć się wspomniana przez ciebie Ewa Chodakowska?

Tak, to prawda. Hejt jest bardzo negatywnym zjawiskiem w mediach społecznościowych, ale niestety muszę przyznać ci rację – występuje. Krzywdzącymi komentarzami, zastraszającymi wiadomościami czy ośmieszającymi profilami i stronami internetowymi można doprowadzić do tragicznych skutków w krótkim czasie. Mam jednak nadzieję, że świadomość społeczeństwa w tym zakresie będzie rosła i dzięki temu liczba stalkerów będzie coraz mniejsza. Nadal podtrzymuję, że internet to najlepsze miejsce do budowania wizerunku i sprzedaży usług. Czy zwróciłaś uwagę na fakt, że o sprawie wspomnianego Michała Karmowskiego większość internautów dowiedziała się nie z profilu młodego hejtera, a za sprawą samego Michała, który w fenomenalny sposób zareagował, przestrzegając innych przed tego typu działaniami. Małgosiu, odnoszę wrażenie, że według ciebie social media to samo zło… Nie dostrzegasz żadnych pozytywnych stron?

Oczywiście, że to dostrzegam. Media społecznościowe mogą pomóc w biznesie, dotarciu do nowych klientów, budowaniu świadomości marki i zaufania klientów. Uważam, że nawet do pewnego momentu zbliżają ludzi i ułatwiają życie. Widzę szanse, ale dostrzegam również zagrożenia. Wciąż uczymy się, jak należy poruszać się w tej nowej internetowej rzeczywistości. Zauważasz zapewne, że wciąż wiele osób korzysta z Facebooka czy Instagrama totalnie bezrefleksyjnie, często naśladując po prostu działania innych. Co widzisz, obserwując choćby nawet profile społecznościowe trenerów?

OK, widzę przede wszystkim ich wysportowane, skąpo odziane ciała przeplatane
zdjęciami z treningów i posiłków. Te kanały mają największą liczbę followersów, w ten sposób docierają do największej grupy odbiorców.

Pytanie, czy ich zamiarem jest pozyskiwanie leadów, generowanie sprzedaży czy kolekcjonowanie fanów? To, co dzieje się obecnie w mediach społecznościowych, najtrafniej określają słowa Avinasha Kaushika „Social media is like teen sex. Everyone wants to do it. No one actually knows how. When finally done, there is surprise it’s not better” – „Media społecznościowe są jak seks nastolatków. Każdy chce to zrobić. Nikt właściwie nie wie, jak. Kiedy wreszcie zostanie to zrobione, jest niespodzianka, nie jest lepiej”.

Ale zgodzisz się ze mną, że klient wybiera dziś trenera, który imponuje mu wyglądem?

Tak. Mam świadomość, że dziś nie mamy czasu na wnikliwą analizę i ocenę, dlatego budujemy swoje osądy na bazie nieistotnych szczegółów i symboli. W przypadku naszej branży takim symbolem jest świetna, wysportowana sylwetka czy statuetka zdobyta na fitnessowych zawodach. Obecnie to wystarczający dowód na to, że „gość się zna”. Dzisiaj można być ekspertem, a nie być jako ekspert postrzeganym i odwrotnie. Wiesz, że w internecie można znaleźć wiele porad, jak w ciągu 3–4 tygodni zbudować wizerunek specjalisty?

Małgosiu, ale można też być ekspertem i dzięki cyfrowemu rynkowi być postrzeganym jako ekspert! Wiadomo, że współczesny człowiek chce natychmiastowych efektów. Z tego też powodu wybiera czasami drogę „na skróty”. Natomiast zgodzisz się ze mną, że świadomy tego faktu klub, trener czy dietetyk może zmieniać jakość życia naszego społeczeństwa w bardzo prosty sposób. Oczywiście zakładam, że ze szczególną troską i odpowiedzialnością będzie zwracał uwagę na treści, które publikuje, a polecane przez niego środki są sprawdzone i bezpieczne.

Krzysiu, kiedyś, by edukować i wpływać na innych niezbędne były specjalistyczne umiejętności, doświadczenie i wiedza. Dziś te bariery zniknęły. Każdy z nas może być jednocześnie odbiorcą, jak i nadawcą informacji, może wcielić się w rolę dziennikarza, reportera bieżących wydarzeń, publikując w czasie rzeczywistym zdjęcia czy filmy. Spadła jakość treści, a wzrosła ich ilość. Media społecznościowe dają możliwość pokazywania prawdy tu i teraz, ale dają też możliwość zniekształcania rzeczywistości. Coraz większą trudność będzie nam sprawiało odróżnianie prawdy od kłamstwa czy specjalistów od „wirtualnych ekspertów”.

Tak, ale właśnie nowa technologia daje nam szansę na natychmiastowe dzielenie się opinią i życie szybko zweryfikuje, kto tylko udaje, a kto faktycznie posiada wiedzę i umiejętności, by zmieniać życie innych. Zwróć uwagę, jak wiele osób dzięki social mediom wypromowało zdrowy styl życia, jak coraz umiejętniej posługują się dostępnymi narzędziami. Świetnie sobie radzą z budowaniem autorytetu w oczach konsumenta, zamieszczając wszelkie dowody społecznego zaufania, na przykład zdjęcia prezentujące efekty klientów.

Nie uważasz, że wciąż brakuje treści, z którymi odbiorcy będą się utożsamiać? Brakuje mi też słów-kluczy powiązanych z uczuciami, których chcą doświadczać, takimi jak dobre samopoczucie, zadowolenie, akceptacja siebie, uznanie czy prestiż. Fanpage’e klubów fitness pełnią funkcje informujące o zmianach w grafiku, godzinach otwarcia, bieżących promocjach, w najlepszym przypadku o metamorfozach klientów, o których wspominasz. Czy to wystarczy?

Oczywiście, że to nie wystarczy, ale zobacz, jak wiele klubów wykorzystuje już wideo, zamieszczając fragmenty prowadzonych zajęć fitness. A dobrze wiemy, że sprzedaż w mediach społecznościowych z wykorzystaniem wideo przechodzi właśnie prawdziwy boom i jest stałym elementem procesów sprzedażowych w niemal każdym biznesie. Czasami brakuje mi tam uśmiechniętych i zadowolonych osób, reprezentujących emocje, które potencjalny klient chce odczuwać. A wiemy, że to właśnie te emocje mają największy wpływ na podjęcie decyzji o przynależności do danej grupy.

W tym aspekcie oczywiście zgadzam się z tobą. Wykorzystywanie wideo w budowaniu silnej marki jest jednym z ważniejszych czynników wpływających na sprzedaż usług. 59 proc. menedżerów wyższego szczebla woli obejrzeć wideo niż czytać tekst ofertowy…
Rozmawiamy o social mediach jedynie w kontekście budowania wizerunku. A przecież to niejedyna ich funkcja. Za pośrednictwem Facebooka, Instagrama czy Twittera możemy zdobywać wiedzę o naszych obecnych i przyszłych klientach. Możemy zdobyć naprawdę cenne z mojego punktu widzenia informacje, co lubią, czym się zajmują w danym momencie, czym się interesują. Zebranie owych informacji pomoże zespołowi sprzedażowemu w klubie dotrzeć do idealnego klienta.

Krzysztof, swoboda pozyskiwania informacji działa dwukierunkowo. My możemy pozyskać informacje o kliencie, a on ma pełen obraz, czy we wszystkich działaniach zachowujemy spójność i spełniamy swoje obietnice, zarówno jako klub, jak i każdy pracownik z osobna.
Jedno jest pewne: żyjemy w erze social mediów, które są niesamowitą szansą i jednocześnie zagrożeniem. Wiele zależy od tego, jak szybko i od kogo będziemy się uczyć. Mamy nieodkryte możliwości, ale jednocześnie przed nami pojawiły się nowe wyzwania. Zastanówmy się w takim razie wspólnie nad podsumowaniem naszej rozmowy, jakich wskazówek moglibyśmy udzielić czytelnikom w kontekście skutecznych działań w social mediach.

A zatem spróbujmy to uczynić. Po pierwsze: nie kolekcjonuj fanów, nie ich liczba, a jakość ma znaczenie. Zastanów się, po co tworzysz profile w mediach społecznościowych oraz opracuj plan działania. Miej umiar w ilości treści, które publikujesz. Zadawaj szczere pytania, zachęcaj swoich fanów do interakcji, słuchaj ich i opowiadaj historie, które są dla nich istotne. Podtrzymuj konwersację, odpowiadaj na komentarze, obserwuj swoich obecnych i przyszłych klubowiczów, zdobywaj po prostu wiedzę na ich temat. Powodzenia!

- REKLAMA -