Poznaj swoje i klienta motywacyjne DNA

0
79 wyświetleń

W książce „Bez granic” Michael Phelps, żywa legenda pływania, ośmiokrotny medalista i wielokrotny rekordzista świata, wyjawia tajemnicę swojego niezwykłego sukcesu. Ujawnia, w jaki sposób pokonywał trudności natury psychicznej i fizycznej, aby stać się perfekcjonistą. Jak wynika z lektury tego ciekawego opracowania, za wspaniałymi wynikami i złotymi medalami olimpijskimi Phelpsa kryje się determinacja, aby wygrać i szczera pasja uprawiania wybranej dyscypliny sportu, nieuleganie pokusom i dążenie do doskonałości, choć droga prowadząca do sukcesu nie zawsze była łatwa. To właśnie jest motywacja.

Tamara Bieńkowska

„Gdy skupiam na czymś uwagę, nie ma ani jednej rzeczy, osoby, czegokolwiek, co mogłoby mnie powstrzymać przed osiągnięciem wymarzonego celu. Jeżeli bardzo czegoś pragnę, czuję, że to osiągnę”.

Zewnętrzna czy wewnętrzna?
Motywacja to pojęcie bardzo nieostre tak w sporcie, jak i biznesie. Wiemy, kiedy ją mamy, a kiedy nam jej brakuje. Na ogół też wszyscy narzekamy, że przydałoby się jej dużo więcej. Czy można w sporcie, treningu odnieść sukces bez motywacji? Jest to właściwie niemożliwe. Ludzie nie dochodzą do sukcesu przypadkiem, ale dlatego, że pewne rzeczy wykonują właściwie. Aby tak było, muszą być zmotywowani. Motywacja jest swoistym paliwem sukcesu. Można mieć dobre wykształcenie, talent czy koneksje – tak jak ma się samochód. Ale nawet jeśli człowiek posiada cud techniki motoryzacyjnej i nie naleje do niego paliwa, to nigdzie nie dojedzie.

Gdzie mieszka motywacja?
Motywacja mieszka w duszy i w sercu człowieka, a nie w jego rękach i głowie. Zrozumienie tego jest bardzo istotne. Motywację „stwarzamy” poprzez odkrywanie jej w sobie. Jest to proces głęboko wewnętrzny. I nie ma znaczenia fakt, że wielu ludzi chce udowodnić coś innego, wciąż poszukując nowych, doskonalszych sposobów motywowania na zewnątrz.
Motywacja jest wewnętrzną siłą, której źródło jest w głębi nas samych i tylko przejawia się na zewnątrz. Zewnętrzne impulsy mogą jedynie pomóc nam odnaleźć naszą motywację, dotrzeć do niej w sobie, ale na pewno same w sobie nie mogą jej stworzyć.

DO i OD
Moja obserwacja ludzi w ogóle, a klientów w szczególności, podpowiada mi, że motywujemy się: na DO albo na OD. Znam wiele osób, które motywują się na OD: nie chcę chorować, źle wyglądać, więc trenuję. Motywacja DO jest nieco mniej znana. Może dlatego, że wymaga kreatywności i bardziej systematycznej pracy. Motywacja DO charakteryzuje się: ćwiczę, żeby dobrze wyglądać, być zdrowym, mieć więcej klientów itd.
Lepsza jest motywacja DO. Kiedy klienci zaczną zdawać sobie sprawę z efektów, jakie niesie za sobą motywacja DO, jakość ich życia wzrośnie. Przestaną uciekać (OD) i zaczną tworzyć, kreować i budować (DO). Zaczną podążać do celu, a nie uciekać przed porażką. Zmienią sposób spojrzenia na świat. Można ich tego nauczyć.

Automotywacja w treningu – to proste!
Co więc zrobić, żeby mieć więcej motywacji do trenowania i móc zarażać nią innych? Istnieje tylko jeden sposób na zapewnienie sobie odpowiedniej motywacji. Jest bardzo prosty: zmotywować się samemu!
■ Pomyśl o tym, do czego chcesz się zmotywować. Zadbaj o to, aby upewnić się, że jest to dla ciebie dobre i zdrowe.
■ Motywacja OD – zapisz odpowiedzi na poniższe pytania:
• Co możesz stracić, jeśli nie osiągniesz tego celu?
• Co złego może się wydarzyć, jeśli nie zaczniesz realizować swoich założeń?
• Do czego możesz doprowadzić, jeśli nie zaczniesz działać?

■ Motywacja DO – zapisz odpowiedzi na poniższe pytania:
• Co zyskasz, gdy osiągniesz cel?
• Dlaczego warto realizować ten cel?

■ Stań teraz na ziemi. Połóż kartkę z motywacją OD za sobą. Wyobraź sobie, że za tobą pojawiają się wyraźne obrazy konsekwencji braku realizacji celu. Wczuj się w emocje, które towarzyszyłyby ci w takiej sytuacji.

■ Teraz połóż przed sobą kartkę z motywacją DO. Popatrz przed siebie i przywołaj wszystkie pozytywne obrazy związane z motywacją DO. Wczuj się w emocje, które towarzyszyłyby ci w takiej sytuacji.

■ Sprawdź, czy chcesz zrobić krok wstecz i wejść w „świat” nierealizowania swoich celów.

Nie ma lepszej, gorszej motywacji w sporcie!
Moja imienniczka Tamara Lowe jest na Wyspach ekspertem w dziedzinie motywacji. Zanim napisała światowy bestseller „Zmotywuj się”, współpracowała m.in. z George’em Foremanem i Ronaldem Reganem. Przez osiem lat prowadziła także wraz ze swoimi współpracownikami badania nad motywacją. Wzięło w nich udział 10 tys. osób. Na podstawie tych badań odkryto, że każdy zmotywowany człowiek dochodzi do tego stanu w inny sposób. Tak więc to, co mobilizuje mnie, nie jest prawdopodobnie tym samym, co mobilizuje ciebie. Na tej podstawie opracowano system, który dziś w świecie nazywa się motywacyjnym DNA.
Tak jak genetyczne DNA stanowi o cechach fizycznych człowieka, tak motywacyjne DNA decyduje o tym, w jaki sposób najlepiej zachęcać go do działania. W toku badań wyodrębniono 81 czynników, które są dla ludzi motywujące. Obejmują różne rzeczy: od miłości przez pieniądze do strachu. W sprawozdaniu opisano sześć ogólnych bodźców.
Raport mówi sam za siebie: każdy zmotywowany człowiek dochodzi do tego stanu w inny sposób. Na motywacyjne DNA składają się dążenia, potrzeby i nagrody. Każdy z tych czynników występuje w dwóch wariantach. By to ustalić, wystarczy poświęcić sobie trochę więcej czasu i zadać sześć prostych pytań…
Dwa pierwsze dotyczyć będą dążeń (D – drivers), czyli wewnętrznych sił mobilizujących innych do działania. W tym aspekcie ludzie dzielą się na tych, którzy cenią sobie przynależność do grupy i związki z innymi, oraz tych, którzy przywiązują wagę do wydajności, a więc skupiają się na osiągnięciu celu i rezultacie.
Z kolei potrzeby (N – needs) to podstawowe wymagania, jakie muszą zostać spełnione, by dana osoba mogła się realizować. Dla części z nas jest nią stabilizacja, życie według ustalonego porządku. Innych cechuje zmienność, żądza przygód i pragnienie nowych przeżyć.
Trzecim elementem jest sposób, w jaki pragniemy być wynagradzani za osiągnięcia (A – awards). Osoby z wewnętrznym systemem nagród czują się docenione, jeśli okazuje się im szczerą wdzięczność. Z kolei do ludzi o zewnętrznym systemie nagród najlepiej przemawia uzyskanie wymiernych korzyści. Wszystkie te bodźce mogą występować w różnych konfiguracjach. Ja znam swoje motywacyjne DNA, a ty?

W jaki sposób poznać profil motywacyjny człowieka?
Pomóc w tym może obserwacja porządku, jaki panuje na biurku, czy sposobu ubierania się. Osoby dążące do wydajności często noszą garnitury. Natomiast „zmienni” chętniej wybierają kolorowe, krzykliwe ubrania. Ci, dla których ważna jest potrzeba stabilizacji, preferują styl konserwatywny. Z kolei osoby zwracające uwagę na markę prawdopodobnie cenią sobie system nagród zewnętrznych. Najłatwiej poznać swój profil, rozwiązując test. Można go znaleźć w książce Tamary lub w internecie (www. getmotivatedbook. com).
Jakie błędy najczęściej popełniamy, chcąc zmotywować innych?
Osoby mające silną motywację więcej osiągają w życiu, tworzą szczęśliwsze związki i są skuteczniejsze w działaniu. Prawdziwej motywacji nie da się jednak udawać ani narzucić, gdyż tak jak każdy z nas ma inne odciski palców i wyjątkową kombinację genów, tak też każdy jest obdarzony niepowtarzalnym kodem motywacyjnym.
Trenerzy i pracownicy klubów często zwracają się do klientów z pozycji własnego typu motywacyjnego. Tymczasem, aby zmobilizować ludzi do działania, należy się odwołać do wszystkich typów. Każdemu trzeba coś zaoferować. Wydajnym – wyzwania, kontaktowym – interakcję, stabilnym – uporządkowaną strukturę, zmiennym – różnorodność itd. Każdemu według jego potrzeb, można by rzec.

Jak pracować z motywacją klientów?
Motywacja to umiejętność wyznaczenia właściwego celu, dobrania metod i stworzenia planu dotarcia do celu, ale nade wszystko umiejętność wzbudzania oraz wykorzystywania w sobie i innych pewnego pięknego stanu emocjonalnego, który sprawia, że ludziom chce się chcieć. Bob Browman, trener i długoletni mentor Michaela Phelpsa, trenował go, dawał wycisk, inspirował i pokazywał związek między pracą a sukcesem. Przez długi czas był jedną z niewielu osób, które mówiły jednemu z największych pływaków, jakich kiedykolwiek widział świat, bez ogródek całą prawdę, nawet wtedy, kiedy on nie chciał jej słuchać. A może, co szczególnie ważne, zwłaszcza wtedy, kiedy nie chciał słuchać. Jego filozofia była niezwykle prosta: robić rzeczy, których inni nie mogą ani nie potrafią zrobić.

Jako trener i coach zawsze mówię swoim klientom: „Nie ma rzeczy niemożliwych. Ponieważ nic nie jest niemożliwe, człowiek powinien mieć marzenia. Im większe, tym lepiej. Wszystko, czego potrzebujesz, to wyobraźnia. Marzysz, planujesz, osiągasz. Wytrwałość i determinacja naprawdę istnieją”.

O AUTORCE:
Tamara Bieńkowska – Trener, coach, spin doctor z wieloletnim doświadczeniem. Zarówno na gruncie zawodowym, jak i towarzyskim inspirują ją ludzie. Certyfikowany trener Przywództwa Sytuacyjnego SLIIR oraz Sytuacyjnego Przywództwa Zespołowego wg metody Kena Blancharda. Certyfikowany coach. Wykładowca na studiach podyplomowych w SWPS w Warszawie (na kierunku: psychologia społeczna w zarządzaniu rozwojem organizacji), WSE im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie (na kierunku: coach i trener oraz przywództwo), a także Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu (na kierunku: akademia przywództwa). Kiedyś dziennikarz PR III Polskiego Radia. Od ponad 11 lat wpiera swoich klientów, prowadząc zajęcia grupowe oraz konsultacje indywidualne w takich obszarach, jak: zarządzanie, przywództwo, rozwój umiejętności interpersonalnych czy zarządzanie zmianą. Ma doświadczenie w pracy dla ponad 100 klientów – czołowych przedsiębiorstw w Polsce. Specjalizuje się w sztuce prowadzenia sporów oraz treningu medialnym.

Fot. Dian Minchev/ Pixabay

Artykuł ukazał się w Magazynie Fitness Biznes

- REKLAMA -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ