O tym, jak GAS 2018 dodał gazu

0
73 wyświetleń

Za dużo sportu w sporcie, za mało fitnessu. Tak najkrócej można opisać emocje krytyków, którzy podjęli się oceny II edycji targów GO ACTIVE SHOW. Zawsze wtedy mam ochotę powiedzieć: to zróbcie swoją imprezę. Najlepszą. A ponieważ trochę imprez branżowych w życiu odwiedziłam i zrobiłam, moje zdanie będzie zgoła odmienne.

 

Czym jest GO ACTIVE SHOW? Trudno nazwać tę imprezę targami, bo to zdecydowanie za wąski objętościowo wyraz, jeśli rozumiecie, co mam na myśli. GO ACTIVE SHOW po pierwszej, można powiedzieć pozbawionej charakteru i nieco jarmarcznej, edycji zdefiniowało się dość klarownie – idziemy w kierunku imprezy sportowej, festiwalu, show, prezentacji różnych rodzajów aktywności fizycznej. I tym, moim zdaniem, GO ACTIVE SHOW 2018 wygrało. Ptak Warsaw Expo zaproponowało zupełnie nową formułę imprezy, która wciągnęła do działania nawet najbardziej opornych zwiedzających. Wiele osób nieraz szeroko otwierało oczy widząc, co mogą zrobić w swoim czasie wolnym, czym jest aktywność fizyczna, dotknąć jej, poczuć. Zobaczyć np., że aqua fitness to bardzo wymagająca forma aktywności niekoniecznie dla emerytek.
Uważam, że to wielka odwaga organizatorów, żeby podczas jednej imprezy pokusić się o prezentację tak różnych wymiarów sportu amatorskiego. Bo jednych, proszę państwa, ruszy z kanapy ring ustawiony w klubie i zajęcia z boksu, a pozostałych crossfit, joga, trening EMS czy aqua fitness. Jednych ruszy Chodakowska, dla innych motywacją będzie „Ukochoj się” Qczaja. Ważne, z punktu widzenia naszej branży, branży aktywności fizycznej nazwanej dość ograniczająco branżą fitness, że coś lub ktoś jest w stanie Kowalskiego ruszyć. To woda na wasze klubowe młyny. Trzeba ją tylko umieć skierować na koła młyńskie. Ale trzeba było na GO ACTIVE SHOW być, żeby to zobaczyć i zrozumieć.

GO ACTIVE SHOW w liczbach
Na 60 000 mkw. powierzchni w 24 strefach tematycznych prawie 500 wystawców zaprezentowało niemal 600 międzynarodowych brandów. Impreza przyciągnęła ponad 30 tysięcy osób. Przez trzy dni targów odbyło się ponad 100 godzin warsztatów, szkoleń i seminariów, adresowanych do amatorów i profesjonalistów. Wystąpiły 52 gwiazdy różnych dyscyplin sportu. Wow! Niezły wynik. Pod każdym względem.


Od fitnessu po KSW i galę boksu

Trzy dni targów wypełniły sportowe rywalizacje, m.in.: międzynarodowe zawody kulturystyczne IFBB Diamond Cup, największe w Europie Środkowej zawody kettlebell WKSF World Kettlebell Sport Federation, Ogólnopolskie Mistrzostwa w Grupowych Zajęciach Fitness, Polish Spinning® Event, największe zawody crossfitowe w Polsce Garage Games czy dwukrotne zawody street workout. W programie znalazły się także pokazy sztuk walki w wykonaniu dziewczyn z Ladies Fight Night oraz bicie rekordu Guinnessa w równoczesnym ćwiczeniu na trampolinach. Swoje atrakcje przygotowały także gwiazdy imprezy. Ewa Chodakowska poprowadziła największy w Polsce trening charytatywny – część zysków z biletów zasiliła konto Fundacji Ewy Błaszczyk „Akogo?”. Premierę swojego treningu przeprowadziła Joanna Jędrzejczyk. Otwarty trening poprowadził także Qczaj – najnowsze odkrycie internetu. Dużą popularnością cieszyła się Strefa KSW ze słynną klatką, w której na kibiców czekali zawodnicy oraz sędziowie. Niecodzienną atrakcją targów było spotkanie z polskimi skoczkami narciarskimi – mistrzem olimpijskim Kamilem Stochem oraz brązowym medalistą z Pjongczangu Dawidem Kubackim.

GO ACTIVE SHOW dla branży
Co o targach mówi i myśli nasza branża? Różnie. Wystawcy chcieliby oczywiście, żeby na ich stoiskach oprócz Kowalskiego pojawił się klient profesjonalny, zainteresowany zakupem sprzętu, a nawet zainteresowany przetestowaniem go, co niestety bywa bardzo rzadką praktyką wśród odwiedzających targi profesjonalistów. To zadziwiające zjawisko, jeśli porównać zainteresowanie klientów na targach FIBO czy RiminiWelllness lub po prostu targach innych branż w Polsce. Kilku nowych w naszej branży wystawców zapytało mnie, czy to normalne, że właściciele klubów, menedżerowie nie są zainteresowani takimi wydarzeniami, nie chcą przetestować, sprawdzić tego, co ewentualnie będą oferowali swoim klientom, nie chcą zostawić kontaktu do siebie, a nawet powiedzieć, skąd są. Trudno zmierzyć się z taką falą pytań. Biorąc pod uwagę fakt, że w Polsce funkcjonuje ok. 2500 klubów, coraz więcej studiów treningu personalnego i treningu EMS, klubów sportowych, OSiR-ów i MOSiR-ów, basenów itp. i każde z tych miejsc ma właściciela, menedżera (lub kilku) i innych pracowników, to potencjał jest, ale… chęci w tym potencjale brak, a na to lekarstwa nie ma. Niestety. Dlatego smutny był piątek na GO ACTIVE SHOW, który miał być dniem branżowym. Branża nie tylko nie jest zainteresowana tym, co pokazują wystawcy. Nie interesują jej również dane o rynku, na którym działają. Dziesięć osób (!!!) przyjechało na prezentację bardzo ciekawego i pokazującego kierunki rozwoju rynku w Polsce raportu Deloitte. Dlatego też, moim zdaniem, nie ma miejsca na imprezy czysto branżowe. I krytykom formuły GO ACTIVE SHOW mogę powiedzieć tylko jedno: branża ich nie chce, nie potrzebuje. Dlatego możemy prezentować się ze swą ofertą B2B tylko „między wierszami”, jako część wydarzeń B2C. Wtedy jest nadzieja, że zainteresowanie wyjdzie od dołu, od klienta ostatecznego, który wpłynie na decyzje właściciela klubu lub osób nim zarządzających. Jest także nadzieja, że między tymi Kowalskimi pojawią się potencjalni inwestorzy. Tego nigdy nie wiemy. Taka branża, taki rynek. Oczywiście to moje bardzo subiektywne zdanie.

GO ACTIVE SHOW 2019
Jakie będzie? Zobaczymy. Wiem, że zespół odpowiedzialny za organizację tej imprezy wziął się ostro do pracy zaraz po zakończeniu drugiej edycji. Z pewnością na wiele pytań odpowiedziały organizatorowi ankiety, które wypełniali wystawcy. Cenne uwagi pomogą uniknąć wielu błędów, poprawić to, co nie było doskonałe.
Fitness Biznes był patronem medialnym GAS 2018, będzie nim także w przyszłym roku. Zamierzamy wspierać Ptak Warsaw Expo merytorycznie, bo dobrze pracować z ludźmi, którzy mają otwarte umysły, słuchają, są ciekawi, obserwują i wciąż poszukują inspiracji.

Galeria 1.
Fot. Zofia Kowalczyk

 

- REKLAMA -