Małe i średnie firmy inwestują w benefity dla pracowników

0
104 wyświetleń

Karnety na siłownie i do klubów fitness (46,5 proc.), ubezpieczenia na życie (38,3 proc.) czy prywatna opieka medyczna – coraz większa rywalizacja o talenty na rynku pracy powoduje presję nie tylko na podnoszenie wynagrodzeń, lecz także na oferowanie pozapłacowych benefitów. Te stały się już koniecznością na rynku. Nie tylko w korporacjach. Także małe i średnie firmy inwestują w benefity dla pracowników.

– W Polsce działa ponad 2 mln przedsiębiorstw, z których ok. 99 proc. to firmy mikro-, małe i średnie. Te są bardzo istotnym segmentem gospodarki, ponieważ ok. 70 proc. wszystkich zatrudnionych w przedsiębiorstwach pracuje w sektorze MŚP, który generuje też połowę polskiego PKB. Z punktu widzenia dostawcy usług medycznych jest to dla nas bardzo ważny segment i stale rosnący – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Krzysztof Świetlik, dyrektor ds. sprzedaży w Medicover Polska.

Najniższe od 28 lat bezrobocie w połączeniu z wysokim wzrostem gospodarczym powoduje coraz większą konkurencję między pracodawcami i presję zarówno na podnoszenie płac, jak i oferowanie pozapłacowych benefitów. Z raportu „Świadczenia dodatkowe w oczach pracowników” Sedlak & Sedlak wynika, że w ubiegłym roku dodatkowe świadczenia funkcjonowały w 71 proc. ankietowanych firm, a korzystało z nich 90 proc. pracowników.

Firmy dość powszechnie zapewniają karnety na siłownie i do klubów fitness (46,5 proc.) czy ubezpieczenia na życie (38,3 proc.). Trzecim najpopularniejszym benefitem jest prywatna opieka medyczna. W ubiegłym roku taki podstawowy pakiet medyczny zapewniało pracownikom 36,5 proc. firm ankietowanych przez Sedlak & Sedlak. Co istotne, to świadczenie jest też najbardziej pożądane przez samych pracowników – prawie połowa (48,4 proc.) uznała je za najatrakcyjniejsze. Na drugim miejscu znalazł się samochód służbowy wskazany przez 20,3 proc.

– Benefity to dziś rzeczywiście must have na rynku. Warto traktować je jako czynnik, który ułatwia codzienne życie naszym pracownikom, dzięki czemu mogą się bardziej skupić na swoich zadaniach. Zamiast załatwiać mnóstwo rzeczy i poświęcać czas na ich zorganizowanie, mają to już przez firmę zapewnione – dodaje Anna Ałaszkiewicz, partner zarządzający agencji Whites.

Jak podkreśla, na przestrzeni ostatnich lat bardzo zmienił się zarówno rynek pracy, jak i podejście firm do pracowników. Przedsiębiorstwa coraz rzadziej postrzegają benefity jako dodatkowy koszt, ale bardziej jako inwestycję w zdrowie i dobrą kondycję swoich pracowników.

– Nie można myśleć o pakiecie sportowym tylko jako o dodatkowym koszcie, dlatego że osoby, które uprawiają sport, są bardziej efektywne, wydajne i zdrowsze. To z kolei przekłada się na mniejszą liczbę zwolnień lekarskich – mówi Aleksandra Tokarewicz, prezes OK System Polska SA.

Również z badań Medicover wynika, że pozapłacowe świadczenia dla pracowników mogą być zwyczajnie opłacalne dla firmy. Raportu „Praca. Zdrowie. Ekonomia” wskazuje, że koszt choroby pracownika ponoszony przez firmę jest zależny od takich czynników, jak częstotliwość i rodzaj dolegliwości, ryzyko powikłań, dostęp do diagnostyki i możliwość szybkiego skorzystania z konsultacji lekarskiej. Badanie pokazało, że w firmach, w których pracownicy byli objęci opieką medyczną Medicover, oszczędności wyniosły średnio 1004 zł rocznie w przeliczeniu na pojedynczego pracownika.

Młodsze pokolenia – milenialsi czy generacja Z – są bardziej wymagające w stosunku do pracodawców, oczekują czegoś więcej niż samo wynagrodzenie. Pakiet benefitów w ich przypadku może nawet przesądzić o wyborze tego, a nie innego pracodawcy.

– Widać też różnicę pomiędzy osobami, które mają już rodziny, dla których dużo większe znaczenie mają benefity związane np. z opieką medyczną, a osobami bardzo młodymi, dla których z kolei ważniejsza jest organizacja wolnego czasu, możliwość aktywności sportowej czy hobbystycznej – mówi Anna Ałaszkiewicz.

Atrakcyjne benefity pomagają małym i średnim firmom konkurować o pracowników z największymi korporacjami. Mniejsze podmioty często nie mają działów HR czy osób do obsługi programów świadczeń pozapłacowych, dlatego zwracają uwagę na ich elastyczność, prostota i wygodę w korzystaniu z dodatkowych usług.

– Badania pokazują, że biurokracja i trudności z zatrudnieniem pracowników są dziś największymi barierami wzrostu firm MŚP. Dlatego aby odpowiedzieć na potrzeby pracodawców, oferta musi być maksymalnie elastyczna, procesy obsługowe skrócone, a dokumentacja ograniczona do niezbędnego minimum – mówi dyrektor ds. sprzedaży w Medicover Polska.

– Nie mamy fizycznych kart, więc pracodawca nie musi ich zamawiać i dystrybuować wśród pracowników – mówi prezes OK System Polska SA. – Z myślą o małych firmach przygotowaliśmy też platformę Medicover Box, która daje pracownikom dostęp do pozapłacowych świadczeń, takich jak rabaty czy bilety do kin i teatrów. Ważne jest to, że pracodawca samodzielnie może ją wdrożyć i zasilić środkami przeznaczonymi na bonusy, a pracownik sam zdecyduje, na jaki cel chce wydać swoje środki.

Z raportu Sedlak & Sedlak „Świadczenia dodatkowe w oczach pracowników w 2018 roku” wynika, że coraz więcej pracowników jest skłonnych dopłacać do benefitów w zamian za poszerzenie ich oferty. W ubiegłym roku ten odsetek wyniósł 76,6 proc., a 2/3 pracowników zadeklarowało, że mogą przeznaczać na ten cel 100 zł miesięcznie. Taka opcja to dodatkowa korzyść, bo pracownicy są usatysfakcjonowani i mają możliwość wyboru, a pracodawca może obniżyć skalę wydatków na świadczenia pozapłacowe.

Źródło: na podstawie materiałów z agencji newseria

Ilustracja: mohamed Hassan/ Pixabay

 

- REKLAMA -